Na szaro- bure mgliste dni coś zielonego połączonego z miedzianym łańcuszkiem. Coś na szyję i więcej nic nie potrzeba:).
O mnie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 listopada 2012
piątek, 18 listopada 2011
wisiory i nic więcej...
Jak dobrze , że to dzisiaj piątek... od soboty moja "przyjaciółka nerwica" wygrywa ze mną. Tydzień niepokoju , stresu i nerwów o zdrowie taty.Na szczęście dzisiaj już wiemy coś więcej i stres i nerwówka opada . Wprawdzie tata dalej w szpitalu, ale będzie dobrze. Dzisiaj jednak jestem tak bardzo zmęczona, że nie będę walczyć z tym , aby za chwilę wskoczyć w ciepłe łózko i spać. Tym bardziej , że jutro sobota , nie trzeba budzić się wczesnym rankiem do pracy. Dlatego dzisiaj , żeby tak na weekend zostawić ślad dwa wisiory , proste, banalne, ale czasem wystarczy wisior i nic więcej nie trzeba. Miłego weekendu:).
Subskrybuj:
Posty (Atom)